Kinago IV – relacja

Kinago to niewielkie afrykańskie państwo targane od kilku lat wewnętrznym konfliktem między siłami rządowymi Frontu Odbudowy Kinago a rebeliantami z Patriotycznej Frakcji Jedności. W ostatnim czasie sytuacja w kraju stała się bardzo napięta. Zmusiło to Organizację Narodów Zjednoczonych do podjęcia stanowczych kroków i wprowadzenia na terytorium Kinago sił pokojowych, które mają ustabilizować sytuację w tym państwie. Okazało się to znakomitą szansą na bardzo aktywne spędzenie weekendu wśród maniaków ASG.

Państwa Kinago próżno szukać na mapach. Stanowi fikcyjne podłoże pod scenariusz rozgrywki AirSoftGun z elementami LARP-a (live action role-playing ) czyli gry fabularnej rozgrywanej na żywo. Rozgrywki takie stanowią rozwinięcie zwykłych strzelanek ASG. Są wyzwaniem dla uczestników i organizatorów, gdyż wymagają sporego zaangażowania oraz wczucia się w klimat rozgrywki, w której przestaje już chodzić tylko i wyłącznie o strzelanie do przeciwnika a zaczynają wchodzić w grę takie elementy jak: wydobywanie surowców, handel, zdobywanie i wykonywanie zadań, czy knucie intryg i podstępów, które mają na celu utrudnienie przeciwnikowi realizację jego planów. Mieliśmy okazję doświadczyć tego wszystkiego w trakcie airsoftowego zlotu Kinago IV organizowanego przez kolegów z Population – Controllers oraz KSK.

Przybywając na miejsce trafiliśmy do bazy ONZ, która stanowiła jedyne bezpieczne miejsce. Nie toczyły się tu żadne walki a schronienie i opiekę medyczną mogli znaleźć tutaj zarówno członkowie FOK jak i PFJ. Po udzieleniu pomocy przy budowie szpitala wyruszyliśmy do kwatery głównej Patriotycznej Frakcji Jedności gdzie mieliśmy spędzić noc. Na miejscu zostaliśmy ciepło przywitani przez obozujących tam naszych przyszłych towarzyszy broni. Noc minęła spokojnie. Kilkukrotnie gościliśmy patrole ONZ, które w trakcie obchodu po okolicy, zawitały do nas by spędzić chwilę przy ognisku.

Nad ranem dotarły posiłki w postaci kilkudziesięciu rebeliantów. Niestety żołnierze Frakcji Odbudowy Kinago także otrzymali spore wsparcie i rozpoczęły się zacięte walki. W krótkim czasie naszym siłom udało się opanować elektrownie oraz rafinerię, które umożliwiły rozpoczęcie wydobycia cennego surowca, jakim była ropa. Co kilkanaście minut z rafinerii do stolicy wyruszały konwoje z transportem ropy, która sprzedawana była na czarnym rynku za dość sporą gotówkę. Na uwagę zasługuje fakt, iż organizatorzy postarali się o w pełni działającą elektrownie, która dostarczała prąd do rafinerii, ta natomiast automatycznie pompowała ropę z głównego zbiornika do mniejszych pojemników. W ciągu dnia doszło do wielu potyczek między walczącymi stronami. Z takiego obrotu sprawy zadowoleni byli członkowie gangu Czuku, którzy czerpali zyski z nielegalnego handlu organami ludzkimi. Zdobywali je na pojmanych jeńcach, którzy schwytani i doprowadzeni do siedziby gangu musieli pogodzić się z ich utratą. Pod względem wczucia się w klimat rozgrywki gang Czuku prezentował się znakomicie, jego członkowie swoim wyglądem budzili grozę. Byli okrutni a do tego przekupni, co sprawiało, że chętnie przyłączali się do walczących stron. Oczywiście za sowitym wynagrodzeniem.

Głównym założeniem scenariusza było odnalezienie rozrzuconych po terenie rozgrywki, ważnych części potrzebnych do skonstruowania i odpalenia rakiety. Z trudem zgromadzone przez nas fragmenty należało złożyć w całość. Nie było to łatwe, dlatego niezbędna była pomoc specjalisty, którego wynajęcie niosło za sobą ogromne koszty finansowe. Na szczęście pieniądze udało się zdobyć dzięki małemu fortelowi, w efekcie którego Gang Czuku nieco zbiedniał, Nasza organizacja się wzbogaciła a lokalny handlarz „King of the Bongo”, który miał swój kramik w bazie ONZ zrobił interes życia. To wszystko sprawiło, że wynajęty specjalista złożył i odpalił rakietę. Koniec rozgrywki był niestety smutny dla sił ONZ, których misja była ewidentnie pokojowa,  zostały okrążone w swojej bazie a potem zaatakowane. Nie udało im się utrzymać swojej placówki, która została zdobyta a w kraju Kinago zapanował jeszcze większy chaos, co gwarantuje, że w przyszłym roku, na piątej edycji, zabawa może być jeszcze ciekawsza. Nie przegapimy jej.

Galeria zdjęć z Kinago IV